|
Rozmowa z Leszkiem Kołtunem, zawodnikiem TKKF Razem, który w sobotę pokonał w ringu Borysa Kupala ze Słowacji
Powalczę teraz o pas Międzynarodowego Mistrza Polski.
– Trudna była walka?
–Boris Kuspal jest Zawodowym Mistrzem Słowacji w muai-thay. Jest wysoki, jego kopnięcia były odczuwalne. Pozwoliłem mu narzucić tempo walki. Jeśli byśmy walczyli w jego stylu, to różnie mogłoby się skończyć
–Ale wygrał pan tę walkę.
–Okazało się, że moja taktyka była lepsza niż przeciwnika. Jestem zadowolony z ostatniej walki, pomimo że ją jeszcze odczuwam, ponieważ otrzymałem kilka kopnięć na kolana i dziś trochę ciężko mi się chodzi.
– Kontuzje dały o sobie znać?
– Podczas jednego z uderzeń odczułem rękę, którą miałem kiedyś uszkodzoną. Jednak najbardziej mi dokuczał ciężar ciała. Musiałem zejść przed ważeniem do 82 kg. Ciągłe treningi i zbijanie wagi powodują duże stresy.
– Co najbardziej cieszy po wygranej?
– Wierni kibice. Chcę im podziękować za maile i SMS-y, za kibicowanie i doping podczas moich walk. To mi bardzo pomaga i dopinguje do większego wysiłku. Dziękuję wszystkim, którzy żyją moimi walkami i interesują się sportem. Dziękuję również Dawidowi Dubykowi z Wińska, który w ostatniej chwili pomógł mi finansowo ponieważ jeden ze sponsorów mojej walki w ostatniej chwili się wycofał oraz podziękowania dla Andrzeja Mażarskiego i jego firmy Jamar.
– Gdzie zobaczymy pana w następnej walce?
– W Wołowie podczas gali kick–boxingu będę walczył z Zdenkiem Nimsem z Czech. Jest to dobry zawodnik i wymagający przeciwnik. Powalczę teraz o pas Międzynarodowego Mistrza Polski.
– Ciężko się wycofać z tego sportu?
– Lubię atmosferę walki i tę adrenalinę. Jednak atmosfera nerwowości przed ważną walką dużo mnie i moją rodzinę kosztuje. 13 marca zaplanowałem koniec kariery podczas gali boksu w Wołowie. Jak na razie takie mam plany i muszę się z tym oswoić.
– Podobno organizatorzy Wojak Boksing Night proponują ci dalszą współpracę na swoich galach?
– Tak, chcą bym toczył kolejne zawodowe pojedynki w swojej dyscyplinie.
– I co ty na to ?
– Co żona na to?
– Dziękuję za rozmowę.
(wo)
» Brak komentarzy
Nie ma tu jeszcze komentarzy.
» Wyślij komentarz
|